Co
do zdjecia to wiem nie wyszedł mi napis, gdyż jest to dzieło moje na
angielskim. Na początku chciałabym napisać, że bardzo denerwują mnie
osoby, które się za kogoś podszywają. Pewna osoba wie za pewne, że to
do niej jest skierowane. Dzisiaj byłam na dwóch lekcjach. Potem mój
braciszek tańczył krakowiaka. Sądzę, że nie opłacało mi się iść do
szkoły, ale mama sądziła inaczej. Byłam na w-f, ale i tak nie
ćwiczyłam, bo wczoraj sobie stukłam rękę na tańcach ;/ Potem był
anglik, taki nudny, że postanowiłam sobie zrobić na nim plastykę.
Najlepsze było w tym wszystkim to, że zapomniałam, że idę na występ. Za
żadne skarby nie chciało się to zmyć. Więc krócej mówiąc wyglądałam,
jakbym uciekła z więzienia. Dzisiaj na angilku dowiedzieliśmy się, że w
środę idziemy na wycieczkę z klasą Alexa i Fabiana. Miło, że ona nam o
tym powiedziała, a nie wychowaczyni.... Po występie pojechaliśmy do Mc
(będę gruba - to się tyczy do ludzi którzy mnie znają w rl: Proszę nie
mówcie, że jestem chuda jak kościotrup, bo jak widzicie jadam w Mc, ale
to spalam) Po Mc miałam zajęcia dodatkowe Angielski, bo w szkole mnie
nie nauczą dobrze (w mojej szkole, nie wiem jak jest w innych, za pewne
lepiej) Jutro mam kartkówę z Polaka, w środę test na dodaktowym
Angielskim. W sobotę wyjeżdżamy z wybranymi klasami na wycieczkę (w
niektórych szkołach to się chyba nazywa "zielona szkoła") Wszyscy z
tego powodu jesteśmy bardzo podjarani. Dziewczyny gadają między sobą
(ile biorą kosmetyków, że bierzemy dwie walizki, że nie będziemy wgl
spać i takie duperele), chłopcy natomiast, gadają (czy mają brać alko,
że nie będą spać, będą do nas przychodzić i będziemy grać w karty na
żelki, w butelkę na prawdę lub zadanie ) Takie nudne rzeczy. Jutro
kartkówka więc pójdę się uczyć ;/
Baju :*
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
piątek, 13 kwietnia 2012
Czizzi's Diary 13.04.2012
Dzisiaj piątek 13 ;o Wohoho siedzimy przez cały czas w domu, aby nic się
złego nie stało. Nie, no dobra świrowałam, ale chociaż moja kumpela nie
wychodzi z domu, bo się boi. Dzisiaj miałam na 8:50 do szkoły więc się
wyspałam, fajnie miałam. Na wejście do szkoły przywitała mnie moja paczka
szkolna z tekstem czy idę z nimi na wajsy (Alan, Fabian, Monia też
szli) więc co mi szkodzi poszłam, ale oczywiście zadzwoniłam najpierw do
mamy (mama zawsze pozwala) ale wolałam aby potem jak będzie dzwonić
wychowawczyni, to żeby mama wiedziała co powiedzieć. Jak zawsze chłopaki
mieli genialny pomysł chcieli iść tylko z jednej lekcji. Jeszcze czego
nie byłoby mnie a Polaku, a moja mama się kumpluje z sorką. Ale byłby
przypał. Stwierdziłyśmy z Monią, że jak mamy iść to z całego dnia.
Poszliśmy do lasu, wszyscy prawie palili, ale ja z Monią byłyśmy twarde.
Zadzwonił mi telefon i dzwoniła do mnie najmądrzejsza kumpela z klasy.
Zapytała mnie, że Pan od Francuskiego pyta czemu mnie nie ma, bo
miałam zaliczać. O cholercia zapomniałam o tym.!. Powiedziałam, że
jestem chora echem echem. Uwierzyła. Kurdeszka zapomniałam o tym
zaliczaniu. Będę mieć 1, co tam nic się nie stanie. Po powrocie do domu
weszłam na Bloga i Fejsa, ale nic nowego nie było. O było tylko pytanie w
komentarzach "Jenee... Ci sie chce o 6 pisać???? Bo dodalaś o 6:39...
jeej Mi by sie nie chcialo xD" Często dostaję takie pytania, więc
odpowiem od razu. Oczywiście nie chce mi się wchodzić o 6:30 ja o tej
godzinie jeszcze śpię, ale google nie jest polskie. Blogspot jest na
google, więc nie mamy polskiego czasu. O godz. 16.00 miałyśmy iść z
Miśką do kina na "Street dance 2", ale nie wypaliło. Pewnie ktoś z was pomyślał, że jestem fanką Justina Biiebier, nie, nie jestem tylko bardzo uwielbiam ten film <3 Widać, że ludzie umieją się bawić. Nie poszłyśmy z Miśką do kina to kino sprowadziłyśmy do nas. Nagrałyśmy się do tej piosenki. Super wyszło, pamiątka jest. Uwielbiamy się wydurniać i razem nakręcać głupie filmy. Całe my. Pokręciłyśmy sobie włosy, zrobiłyśmy make-up i na bóstwo. Lans zapodałyśmy.

OMG teraz mam opisać lany poniedziałek i wtorek. Sporo się działo.!. W poniedziałek pojechaliśmy do przyjaciół, którzy są na nas jak bracia. Prawie przez cały dzień graliśmy w Dance Star Party and Sports Champions na Play Station3. To jest super, ale dla mojej siostry jak to uznała w Dance Star Party były za seksi ruchy. Najlepszy był Sports Champions, byłam słabiakiem troszeczkę w Tenisie stołowym Alexis wygrała, ale za pewne wygrała. Grałyśmy też w gladiatorów to było super każdego zabiłam, nawet tatę.!. Jezu mówię jak emos. I tyle na poniedziałek dużo prawda.?. We wtorek rodzice i rodzeństwo pojechało w gości. Ja stwierdziłam, że pojadę do Alana (bliski przyjaciel). Zrobiliśmy sobie lany poniedziałek wylądował przeze mnie w wanie, bo się mądrzył, a frajer wrzucił mnie do basenu miałam wszystko mokre. Jego mama dała mi ciuszki na przebranie jego tshirt masakrator duży najlepszy był tekst jego mamy. -A może chcesz Alana rurki są w końcu takie obcisłe. Po tych słowach wybuchliśmy śmiechem podziękowałam grzecznie. Chodziłam w jego tshirtcie i moich krótkich spodenkach, było bardzo ciepło. Potem poszliśmy nad wodę. Fajnie było chodziliśmy po piasku takie były z nas loversy. Fajnie będzie jak to przeczyta. Buhahaha. Co tam. Pod wieczór rodzice przyjechali po mnie, bo nie chcieli, abym wracała po ciemku pociągiem. Rodzice jak to rodzice, długo się nie widzieli i przyjechali na chwilę (2godziny) Tyle co do czasu wolnego. Teraz weekend, więc będę pisać codziennie. Teraz was żegnam bo usypiam. Jak pomyślę, że jutro muszę wstać o 9:00 to jestem pełna radości ;/
Dobranoc :*
Kolorowych snów
czwartek, 12 kwietnia 2012
Czizzi's Diary 12.04.2012
Miałam opisać Święta więc się biorę do roboty, bo dużo wolnego było i dużo się wydarzyło. Jestem troszeczkę wkurzona, że nie zrobiłam foty moim pisankom, były takie sweet and nice ze ja Cenzura. Namalowałam kotka takiego krejzola, że ja nie mogę. Czwartek, Piątek było sprzątanie na całego. W Czwartek Alexis wróciła ze studiów, ale się za nią stęskniłam z moim braciszkiem młodszym. O właśnie nawet nie wiem czy napisałam na początku, że mam brata, ale teraz piszę. Od razu jak weszła Alexis do domu to Iwciak (mój brother) krzyknął - przywiozłaś mi coś. Ma teraz wielką fazę na hot wheels, oczywko ja za niego wszystkie sprzątam a masakrator dużo tego jest. O w sobotę jak malowaliśmy pisanki, Alex (Alexis) stwierdziła, że jest na to za stara więc malowaliśmy sami z Iwem. Ten maluch umazał mnie farbą w polik, ja mu oczywiście oddałam i tak się zaczęła bitwa na farby, rodzice nie byli z tego dumny, bo byliśmy cali kolorowi, ale to tak słodko wyglądało - takie ryjki kolorowe, nie wiem o co chodziło rodzicom <3 W niedzielę poszłyśmy do church. Jejciusia nie dało się skupić ciągle coś gadałam do niej i ciągle się śmiałyśmy. Ludzie patrzyli się na nas jak na wariaty. Ale jak to było w Alicji w Krainie Czarów " Tylko wariaci są czegoś warci" tym się pocieszam. Miałyśmy wrócić po kościele do domu i iść z całą family do dziadków, ale mój kochany braciszek zawsze choruje na Święta i podtrzymał tradycję. Zostałam z nim w domu Alex poszła do dziadków, a potem się wymieniłyśmy. Iwo dostał od "zajączka" Lego City i Hot-Wheelksa. Ciągle musiałyśmy mu budować nowy pojazd z Lego, bo po 5 min już mu się nudził. Ja dostał jakiś kosmetyk z Under 20, kredkę, żelki, gazetę Glamur, wisior i słodycze. Potem opiszę lany poniedziałek i wtorek bo wtedy się najwięcej rzeczy wydarzyło, ale teraz mój brat chce iść do siostry Miśki. Napiszę wszystko potem :*
Baju
środa, 11 kwietnia 2012
Czizzi's Diary 11.04.2012
Więc kochani czytelnicy nie opuszczajcie tego Bloga, bo Miśka w najbliższym czasie na pewno napisze, no chyba, że już nie chcecie czytać, na pewno ja nikogo nie będę zmuszać :)
wtorek, 10 kwietnia 2012
Miśka's Diary . 10.04.2012
Cóż ten ''Wasz'' pomysł,żebym pisała oddzielnie, jest jak dla mnie idiotyczny. Równie dobrze mogłabym w ogóle nic nie zakładać . Widać właśnie,że Czizzi nie umie mi powiedzieć wprost,że wolałaby pisać sama, tylko podszyła się pod Anonimem, żeby nie było,że ona to napisała. Doskonale umiem poznać, kiedy ona pisze, a jeden z komentarzy właśnie taki jest .
Informuję,że odchodzę z tego bloga . Czy założę swojego ? Nie wiem, ale jeśli tak będzie to pierwsi się o tym dowiecie. Na razie mam za dużo obowiązków i niestety przez brak czasu nie jestem w stanie.
Dziękuję za wszystkie ciepłe, miłe komentarze,za porady od Was, za wszystko.
Gdybyście jeszcze czegoś potrzebowali, mój email : jestemmiska@gmail.com
Trzymajcie się Kochani ! ;*
Podpis: Miśka .
Informuję,że odchodzę z tego bloga . Czy założę swojego ? Nie wiem, ale jeśli tak będzie to pierwsi się o tym dowiecie. Na razie mam za dużo obowiązków i niestety przez brak czasu nie jestem w stanie.
Dziękuję za wszystkie ciepłe, miłe komentarze,za porady od Was, za wszystko.
Gdybyście jeszcze czegoś potrzebowali, mój email : jestemmiska@gmail.com
Trzymajcie się Kochani ! ;*
Podpis: Miśka .
środa, 4 kwietnia 2012
Miśka's Diary 04.04.2012
Hmm.
Wiele czasu upłynęło od mojego ostatniego wpisu, ale co poradzić -życie . Kaja, będzie zapewne częściej tu wchodzić i pisać .
Ostatnio dostałyśmy kilka negatywnych opinii na temat naszego bloga.Ogólnie to dzięki, bo negatywne opinie, też nam się przydadzą. Nigdy wcześniej nie prowadziłyśmy żadnego bloga, więc dopiero się w tym odnajdujemy.
Co do rubryki porad, to dostałyśmy sporo próśb o pomoc. Nawet nie przepuszczałam,że tak dużo tego będzie! Tylko nie wiem, jak będzie z tym publikowaniem. Jedni chcą, drudzy nie chcą , pogubiłam się xd
Wiele czasu upłynęło od mojego ostatniego wpisu, ale co poradzić -życie . Kaja, będzie zapewne częściej tu wchodzić i pisać .
Ostatnio dostałyśmy kilka negatywnych opinii na temat naszego bloga.Ogólnie to dzięki, bo negatywne opinie, też nam się przydadzą. Nigdy wcześniej nie prowadziłyśmy żadnego bloga, więc dopiero się w tym odnajdujemy.
Co do rubryki porad, to dostałyśmy sporo próśb o pomoc. Nawet nie przepuszczałam,że tak dużo tego będzie! Tylko nie wiem, jak będzie z tym publikowaniem. Jedni chcą, drudzy nie chcą , pogubiłam się xd
Dzisiejszy dzień był super. Lekcje skończyłam o 11.30, a i tak trwały tylko 30 minut ;d Mogłoby być tak już zawsze, ale niestety aż tak dobrze to nie ma. Uwielbiam chodzić do szkoły - pewnie teraz myślicie,że jestem nienormalna, ale to po części prawda . Lubię do niej chodzić nie ze względu na lekcje - nienawidzę ich ! A szczególnie matmy, brr ! Lubię tam chodzić ze względu na ludzi . A today, nie mogłam wyrobić ze śmiechu, dzisiaj każdy słyszał co innego . Czyżby to był Światowy Dzień Ludzkiej Głuchoty ? xD
Jutro idziemy z Czizzi na jogging o 6 rano ! Mój ''kochany'' tatuś się ze mną założył, o 35 zł , że nie wstanę, szczególnie w wolny dzień o 5.30 ...No cóż zobaczymy . Już widzę tę jego super minę, kiedy wręcza mi moją wygraną . ;D
Ojej, już za parę dni święta ! Uwielbiam je ! Tyle,że mam masę sprzątania .Ale jednego tu nie rozumiem : po co sprzątać cały dom,wywracać go do góry nogami,żeby był porządek, skoro po świętach znowu trzeba będzie sprzątać ? Taak mamo, wiem, że to czytasz i już teraz Ci oznajmiam, iż nie zamierzam zmywać tego wszystkiego . Naprawcie wreszcie tą zmywarkę, co ?
Dobra, kończę, mykam ; ]
Kolorowych ;*
niedziela, 1 kwietnia 2012
Czizzi's Diary. 01.04.2012
No to tak zaraz zacznę opisywać każdą rzeczy kupioną dzisiaj, na prawdę jest ich sporo i wszystkie moje...
Dostałyśmy pytanie gdzie mieszkamy, nie wiem czy to takie ważne każde miasto jak miasto. Powiem tylko, że mieszkamy w dość dużym mieście, gdzie nie ma krówek, owieczek i koziołków ...
Dzisiaj miałam kupić sobie torbę, ale stwierdziłam, że nie jest powalająca i wolę moją . Miśka kupiła sobie spodnie z wysokim stanem. Trzeba przyznać pasują jej. Kupiłam sobie dziś buty na koturnie, tshirt, top, zeszyt i spinkę do włosów. A z miśką kupiłyśmy sobie kebaba i rurkę z kremem, jak ktoś będzie chciał uznać, że będziemy grube to go zjemy. O właśnie dziś był kościół-szok na 8:00, poszłyśmy same z Miśka, dość dziwnie się czułyśmy w gronie ludzi z palmami, chyba jedyne nie miałyśmy. Jak szłyśmy do komuni, to mocherowe berety (starsze babcie oddane Rydzykowi) zajeły się śpiewem. Zastanawiałyśmy się z Miśka, czy one ustalają dzień przed co zaśpiewają... Ciekawe... Odrazu piszę że na zdjęciu po lewo jestem ja dość słaba jakość zdjęcia, bo było robione kalkulatorem, na telefonie pisze Be Mine... Napis nie tyczy się do nikogo, jak na razie, kto wie co będzie potem. Jak jest zaplanowane moje życie na górze, mam wielką nadzieję, że nie będę zakonnicą, bo by było nie fajnie :(
Dziś jak wracałam z tatusiem z zakupów zobaczyliśmy tłum ludzi z pochodniami, policję i dziennikarzy. Mój tekst najlepszy (J-ja T-tata) :
J.- O patrz tato idą palić czarownice
T.- Słucham
J.-No, no chodziło mi o strajk
T.- Jaki strajk to coś tam młodzieży.
I tak najlepsze idą palić czarownice, nic tego nie przebije, tak mi się to ujeło, bo oglądałam dziś zaklinacz dusz. Jejku jakie to jest wciągające. Dzisiaj miałam sesję z bratem (sesja gangsta) już jest na fejsie i jest 9 lików idzie jak burza ....
Dostałyśmy pytanie gdzie mieszkamy, nie wiem czy to takie ważne każde miasto jak miasto. Powiem tylko, że mieszkamy w dość dużym mieście, gdzie nie ma krówek, owieczek i koziołków ...
Dzisiaj miałam kupić sobie torbę, ale stwierdziłam, że nie jest powalająca i wolę moją . Miśka kupiła sobie spodnie z wysokim stanem. Trzeba przyznać pasują jej. Kupiłam sobie dziś buty na koturnie, tshirt, top, zeszyt i spinkę do włosów. A z miśką kupiłyśmy sobie kebaba i rurkę z kremem, jak ktoś będzie chciał uznać, że będziemy grube to go zjemy. O właśnie dziś był kościół-szok na 8:00, poszłyśmy same z Miśka, dość dziwnie się czułyśmy w gronie ludzi z palmami, chyba jedyne nie miałyśmy. Jak szłyśmy do komuni, to mocherowe berety (starsze babcie oddane Rydzykowi) zajeły się śpiewem. Zastanawiałyśmy się z Miśka, czy one ustalają dzień przed co zaśpiewają... Ciekawe... Odrazu piszę że na zdjęciu po lewo jestem ja dość słaba jakość zdjęcia, bo było robione kalkulatorem, na telefonie pisze Be Mine... Napis nie tyczy się do nikogo, jak na razie, kto wie co będzie potem. Jak jest zaplanowane moje życie na górze, mam wielką nadzieję, że nie będę zakonnicą, bo by było nie fajnie :(
Dziś jak wracałam z tatusiem z zakupów zobaczyliśmy tłum ludzi z pochodniami, policję i dziennikarzy. Mój tekst najlepszy (J-ja T-tata) :
J.- O patrz tato idą palić czarownice
T.- Słucham
J.-No, no chodziło mi o strajk
T.- Jaki strajk to coś tam młodzieży.
I tak najlepsze idą palić czarownice, nic tego nie przebije, tak mi się to ujeło, bo oglądałam dziś zaklinacz dusz. Jejku jakie to jest wciągające. Dzisiaj miałam sesję z bratem (sesja gangsta) już jest na fejsie i jest 9 lików idzie jak burza ....
| Spinka pióro pawiana |
Na dzisiaj to tyle idę spędzić noc ze słownikiem do angielskiego :*
Dobranoc
Subskrybuj:
Posty (Atom)



